PIRS

W związku z przyjętą przez nas polityką, zdecydowaliśmy nie publikować niekonkretnych informacji dotyczących przebiegu inicjatywy naszej fundacji – Białystok Buduje Strzelnicę. Z tego też względu od czasu decyzji o wycofaniu się z tuneli starego wiaduktu przy ulicy Hetmańskiej opuściliśmy na tę akcję zasłonę milczenia. Dziś uznaliśmy, że sprawy rozwinęły się na tyle, że zasługujecie Państwo na kilka informacji.

Reprezentanci fundacji Podlaski Instytut Rzeczpospolitej Suwerennej złożyli w tym roku wniosek na Budżet Obywatelski 2017, w ramach którego chcemy ubiegać się o przebudowę piwnicy magazynu 12. kompleksu Węglowa i organizację w niej strzelnicy sportowej, która zaspokoi potrzeby tak szerokiego środowiska zainteresowanych, jakie ukształtowało się w ostatnim czasie. Przypomnijmy tylko kilka faktów: liczba członków największego w woj. podlaskim klubu strzeleckiego Sagittarius przekracza tysiąc, z czego zasadnicza część pochodzi z Białegostoku. Tylko do dziś, ponad 400 osób złożyło w białostockiej Wojskowej Komendzie Uzupełnień deklarację uczestnictwa w strukturach Obrony Terytorialnej. Zasadność realizacji projektu nie budzi żadnych wątpliwości.

Niestety podzielać tej opinii nie wydaje się Zarząd Mienia Komunalnego, który szeregiem swych działań lub zaniechań, a których historia sięga wcześniej, niż rozpatrywanie naszego wniosku przez Komisję ds. budżetu obywatelskiego, dowodzi, że bez cienia wątpliwości nie życzy sobie budowy w Białymstoku strzelnicy z prawdziwego zdarzenia. Z szeregu perypetii, jakich doświadczaliśmy w kontaktach z ZMK wymienić można odsyłanie nas od jednego urzędnika do drugiego, tajemnicze znikanie kluczy do obiektu, który uniemożliwiał nam samą kontrolę stanu piwnicy, czy też powoływanie się na wątpliwe podstawy odrzucenia naszych zapytań o dostęp do informacji publicznej (były zgodne z ustawą). Zapytanie ofertowe dotyczące wykonania ekspertyzy stanu technicznego budynku widniało na stronie ZMK raptem kilka dni, wbrew praktyce i zwyczajowi, jaki obowiązuje w tym urzędzie. Podejrzewamy, że miało to umożliwić wykonanie analizy przez sprzyjający ZMK podmiot.

Ekspertyza, którą uzyskaliśmy po tygodniach starań budzi wiele wątpliwości dotyczących uzasadnienia prawnego, podziału kosztów inwestycji na właściwe podmioty. Pismo, które otrzymaliśmy od ZMK nieco później sugerowało, że całkowity koszt inwestycji wynosi ok. 1,6mln złotych i przekracza kwotę, jaka w tym roku jest przeznaczona na realizację jednego projektu miejskiego (przypominamy, że wynosi ona 1mln złotych). W kwocie wskazanej przez ZMK zawiera się jednak koszt poniesienia nakładów koniecznych wynikających z orzeczonego w ekspertyzie niezadowalającego stanu obiektu. Litera prawa (w tym ustawa o prawie budowalnym oraz uchwała Rady Miasta o statucie ZMK) jasno mówi, że koszty napraw obiektów ponosi zarządca (czyli ZMK), zaś za sam fakt doprowadzenia budynku do stanu grożącemu awarią grozi nawet odpowiedzialność karna. W związku z powyższym, wnioskowana przez nas kwota jest wystarczająca nawet w porównaniu jej z wyliczeniami ZMK, jeśli nie weźmie się pod uwagę kosztów napraw koniecznych. Niejasności jest dużo więcej.

Po interwencji ZMK na posiedzeniu Komisji ds. Budżetu Obywatelskiego doszło do pochopnego w naszej ocenie negatywnego zaopiniowania naszego wniosku, co w opinii urzędników miejskich blokuje możliwość odwołania się od tej decyzji w trybie administracyjnym. Nie było nas na posiedzeniu tej komisji i nie mieliśmy możliwości przedstawienia naszych racji. Uczyniliśmy to dzisiaj w towarzystwie szerokiego grona mediów, którym dziękujemy za zainteresowanie sprawą. W argumentacji Przewodniczącego Komisji Pana Rafała Rudnickiego, ze względu na brak reprezentacji ZMK (wszyscy decyzyjni urzędnicy tajemniczym zbiegiem okoliczności okazali się być na urlopie) nasza sprawa została przełożona na kolejne posiedzenie, zaś my zostaliśmy zobligowani do przedłożenia naszych uwag i zastrzeżeń urzędnikom, co pozwoli ZMK wytoczyć przeciw obywatelskiej inicjatywie armaty prawno-administracyjne. Nasze racje zostały mimo wszystko wysłuchane, prawdopodobnie ze względu na obecność mediów, zaś obecni na posiedzeniu wydali się nam w znacznej części przychylni.

Odnośnie plotek, z którymi spotkaliśmy się w trakcie zaangażowania w inicjatywę o powiązaniach polityczno-biznesowych między pewnymi urzędnikami, lokalnymi politykami, prywatnymi deweloperami, przedsiębiorcami czy niewielką częścią środowiska strzeleckiego, którym jest w niesmak realizacja naszego pomysłu, nie będziemy udzielać komentarza, chcemy operować na poziomie faktów, nie pogłosek.

W związku z powyższym chcemy stanowczo podkreślić, że nie składamy broni i dołożymy wszelkich starań aby nasz wspólny głos został wysłuchany. Niedawny raport Moja Polis dotyczący zaangażowania mieszkańców na poziomie samorządowym wykazał bardzo niewielki stopień zainteresowania białostoczan sprawami publicznymi (Białystok na 19. lokacie). Doprawdy trudno się temu dziwić, mając do czynienia z takim poziomem lekceważenia i arogancji ze strony niektórych instytucji naszego miasta. Tym niemniej gorąco prosimy Was o uwagę i zaangażowanie w chwili potrzeby.

Zarząd i działacze fundacji Podlaski Instytut Rzeczpospolitej Suwerennej